fbpx
MENU

Wypad w Pieniny

Daria & Piotrek

Dlaczego wypad?
Otóż pewnego popołudnia pojechaliśmy w Pieniny po słowackiej stronie by dotrzeć na ukochaną łąkę panny młodej- Darii na wschód słońca i wrócić jeszcze tego samego dnia do Warszawy. Wyjazd spontaniczny ale jakże piękny.
Daria i Piotr to typowi górscy marzyciele, przemierzający szlaki z gitarą na plecach i śpiewem na ustach. Miłośnicy poezji śpiewanej, uczestnicy Yapy, wędrowcy. Kiedy na siebie patrzą, to wydaje się jakby cały świat przestał dla nich istnieć, promieniują szczęściem, zjednoczeniem i miłością.

Nasz wyjazd na plener ślubny był dla mnie niesamowitym przeżyciem. Dotarliśmy do  parkingu przy wejściu na szlak w nocy, 2 czy 3 godziny przed świtem. Daria umalowała się patrząc w lusterko samochodowe i wyruszyliśmy po ciemku, przy świetle latarki na Wysoki Wierch. Dookoła słychać było tylko szelest mokrych łąk pod naszymi stopami, cykanie świerszczy i odległe szczekanie psów pilnujących stad owiec.  Dotarliśmy na górę chwilę przed tym jak niebo z atramentowego przybrało barwę zamglonej stali. Niestety pierwsze promienie słońca zakryły chmury ale i tak przed nami, z ciemności, wyłonił się piękny widok na górskie doliny.
Ten wyjazd kojarzy mi się trochę ze snem. Widzę ich na fotografiach, jak stoją wtuleni w siebie, z zamkniętymi oczami ciesząc się swoją bliskością i słyszę śmiechy oraz dźwięki gitary. Biegali po trawie jak zakochane dzieciaki po czym poważnie patrzyli sobie w oczy z oddaniem i całą siłą miłości.

CLOSE